Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną

Koło w Świnoujściu

ul. Basztowa 11,
72-600 Świnoujście
NIP
REGON
KRS
PDK
855-131-22-19
810 977 357
0000080957
9499Z
Telefon
E-mail
(91) 321-35-59
biuro.swinoujscie@psouu.org.pl

Wpłać 1% swojego podatku:
10 1240 3914 1111 0000 3087 7746

III Rajd Pieszy

  •  20.05.2009

Ranek 20.05.2009 powitał nas łzami deszczu. Nie byliśmy optymistycznie nastawieni do rajdu, który miał się odbyć tego dnia. Na granicy Garz czekali na nas przyjaciele z Zirchow.
Razem mieliśmy pokonać trasę wzdłuż granicy ze Świnoujścia do Kaminke.
Szło nas 26 osób – uczestnicy z WTZ, ŚDS, Zirchow.

Już w połowie drogi, kiedy przestało padać nastroje poprawiły się.
Wszyscy z uwagą wypatrywali na trasie czerwonych kokardek.
Gdzieś w ich pobliżu były schowane słoiki z poleceniami zadań dla poszczególnych grup.
Pierwsze zadanie wywołało dużo śmiechu, bo każdy miał znaleźć kwiatek.
Dzięki temu terapeuci szli z bukietami. Drugie zadanie też zostało wykonane.
Do Kaminke weszliśmy po 40 minutach marszu.

W pięknej kawiarni zbudowanej na cyplu, nad zalewem, wypiliśmy herbatę i dzięki pani Weronice, która była naszym tłumaczem, mogliśmy porozmawiać z uczestnikami z Niemiec.
Zwiedziliśmy też niewielką wioskę rybacką, w której główna uliczka nachylona jest pod kątem 12% stopni.
Maleńkie domki, przy nich niewielkie ogródki pełne figurek i kwiatów, przyciągają spojrzenia przechodzących turystów.
Droga powrotna biegła przez kładkę, którą wspólnie zbudowali Polacy i Niemcy, chcący wzajemnie się odwiedzać.

Kiedy zbliżaliśmy się do leśnej polany ( za leśniczówką), już z daleka doleciał nas zapach smażonej kiełbasy.
Przy drewnianych stołach, przy płonącym ognisku, czekali na nas pozostali uczestnicy i terapeuci. Fajnie było wspólnie pobiesiadować. Pani Edytka nie nadążała z dokładkami, bo apetyty po marszu wszystkim dopisywały.

Po posiłku pan kierownik D. Korda rozdał całej grupie, biorącej udział w rajdzie dyplomy i nagrody (kubki-termosy).
Wspólna zabawa: taniec, aerobik i gra w piłkę zakończyła nasz rajd, który na długo pozostanie w naszej pamięci.

To, że był taki fajny, zawdzięczamy bliskim ludziom, którzy pomogli urzeczywistnić nasz pomysł.
Przede wszystkim pani Weronice, dzięki której mogliśmy porozumieć się z przyjaciółmi z Zirchow. Pani Weronika nie tylko zna dobrze język niemiecki, ale jest również sympatyczną osobą i dobrym piechurem.
Także pan Emiliusz – leśniczy pomógł nam udostępniając nam (gratis) polanę, drewno na ognisko i podłączenie do muzyki.
To był prawdziwy „RAJD PRZYJA¬NI”.